Monika Kruk

''Niech każda matka i dziecko będą najważniejsi'' - (fragment)

Czy słyszysz mnie, Mamo? Czy pamiętasz kim jestem? To ja, córka Twoja. Jestem tą, która codziennie wznosi ręce do Boga i w dławiacym krzyku pyta : ''Dlaczego właśnie Ty?!'' Ten krzyk jest niemy, bo nikt nie odpowiada. Te łzy, które toną we wspomnieniach z przeszłości nadal spływają po sercu mym cierpiącym. Gdzieś Ty? Dlaczego, jak niegdyś nie zjawisz się przy mnie i powiesz tak czule: że to nic, to minie? Brak mi tych słów, brak mi całej Ciebie. Ile bym dała za Twój gest, dotyk, jeden promienny uśmiech na Twej twarzy. Miliony, setki milionów gwiazd na niebie, bo niebo nie jest już to samo bez Ciebie. Dom nasz już naszym nie jest, bo Twe odejście zabrażo z niego życie. Już nigdy nie poczuję zapachu chleba, który piekłaś na każdą niedzielę, nie będę zachwycać się pięknością kwiatów, zasadzonych przez Ciebie w ogrodzie. Tego nie ma, nic już nie ma. Za każdym razem, gdy siedzę w Twym pokoju nieopisane uczucie ogarnia mą duszę. I przeczucie mam dziwne, jakbyś za moment wejść miała przez te drzwi skrzypiące. I widzę oczami wyobraźni, jak czeszesz swe gęste włosy. Czuję zapach Twej skóry. To aloes, prawda? Potem otwierasz szafę i zakładasz jedwabną sukienkę. Zawsze w niej cudnie wyglądałaś. A teraz, gdy szafę otwieram nie me już tej sukni. Widzę tylko stare pudełko, do którego powracam bezustannie. Wewnątrz trzymam fotografie. Wiele w nich uczuć, pasji i wspomnień. To najdroższe pamiątki po Tobie, droga Mamo.

Wszystko pamiętam. Sposób, w jaki przydeptywałaś kapcie idąc przez korytarz, Twoje okulary ze złotymi oprawkami, które zakładałaś podczas czytania wierszy, piosenki Marka Grechuty, które uwielbiałaś nucić. Ale najbardziej zapamiętałam Twoje oczy. Biło z nich takie ciepło, że wystarczył Twój wzrok, aby ulżyć komuś w cierpieniu. Wystarczyło jedno niewinne spojrzenie, a świat stawał się lepszy. I teraz, kiedy najbardziej potrzebuję spojrzenia Twych oczu, Ciebie tu nie ma. Minęło już wiele lat, a uczucie smutku i pustki po Tobie nadal goreje w sercu mym, bo jest prawdziwe. Tak wiele mam pytań. Czy tam gdzie jesteś, jest Ci dobrze? Czy nie czujesz obawy, strachu, samotności? Czy czuwasz nade mną? Czy jesteś mym Aniołem Stróżem? Brak odpowiedzi potęguje tym bardziej mój smutek. ...